🎽 „Polskie święto – polscy biegacze – polskie koszulki.” Taka była idea współpracy pomiędzy Fundacją „Maraton Warszawski” a znaną polską marką 4F. Ale coś poszło nie tak. A dokładniej – poszło do Azji.
Co się wydarzyło?
Wszystko zaczęło się od przygotowań do 32. Biegu Konstytucji 3 Maja. Organizatorzy zamówili oficjalne koszulki w 4F – pod warunkiem, że zostaną wyprodukowane w Polsce. Nie bez powodu: patriotyczne wydarzenie, święto narodowe, wsparcie lokalnej produkcji – pełen pakiet „kocham Polskę”.
Ale gdy nadszedł czas, by rozdać uczestnikom koszulki, okazało się, że ta rzekomo polska tkanina ma dość wyraźny zapach… azjatyckiego outsourcingu.
Sedno konfliktu
Fundacja przeprowadziła własne dochodzenie i ustaliła, że koszulki zostały uszyte w Azji, na fabryce zajmującej się masową produkcją. I choć marka 4F wielokrotnie zapewniała, że cały ich merch powstaje w Polsce, to jednak – cóż – prawda okazała się nieco bardziej egzotyczna.
Organizatorzy próbowali załatwić sprawę po cichu. Ale po tygodniach rozmów bez konkretnych działań ze strony marki, Fundacja powiedziała stanowcze „dość” – i rozwiązała umowę.
Co teraz?
Fundacja ogłosiła, że zwróci pieniądze wszystkim uczestnikom, którzy zakupili koszulki. Co ciekawe – koszulek nie trzeba oddawać. Czyli można zachować kontrowersyjny suwenir i jeszcze odzyskać kasę. Taki swoisty win-win.
Zwroty będą realizowane od 1 sierpnia do 30 września 2024 roku.
Co na to 4F?
Firma przyznała, że doszło do „błędu ludzkiego”, koszulki nie spełniały warunków zamówienia i publicznie przeprosiła. Zaproponowano również, że każdemu, kto zgłosi się mailowo do 30 września, zostanie bezpłatnie przesłana nowa, właściwa koszulka.
Co dalej?
Na kolejne biegi – Bieg Powstania Warszawskiego i Bieg Niepodległości – Fundacja zamówiła już koszulki u sprawdzonych, polskich producentów. Mówią: „Made in Poland” – bez kompromisów i geograficznych niespodzianek.
A tak na marginesie…
To nie pierwszy cios w wizerunek 4F. W październiku 2023 roku Polski Komitet Olimpijski pożegnał się z marką po 13 latach współpracy i przeszedł do… Adidasa. Tak, teraz to Niemcy ubierają polskich sportowców na wszystkie wielkie wydarzenia aż do 2028 roku.
Morał tej historii?
🔹 Patriotyzm to nie tylko orzełek na piersi, ale też etyczna odpowiedzialność wobec partnerów.
🔹 W czasach totalnej transparentności konsument chce wiedzieć, skąd naprawdę pochodzi jego koszulka.
🔹 A dla biznesu: przejrzystość + uczciwość = zaufanie. Cała reszta to gra na krótką metę.
